Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami młodsi pracownicy mieli otrzymywać taką samą stawkę godzinową jak osoby powyżej 21. roku życia. Obecnie minimalne wynagrodzenie dla pracowników 21+ wynosi £12,21 za godzinę, podczas gdy osoby w wieku 18–20 lat mają zagwarantowane £10. Różnica przy pracy w pełnym wymiarze godzin jest znacząca.
Źródła rządowe potwierdzają, że ministrowie rozważają przesunięcie w czasie podwyżki dla młodszej grupy wiekowej. Jednocześnie mało prawdopodobne jest całkowite wycofanie się z tej obietnicy wyborczej. Sekretarz ds. Walii Jo Stevens zapewniła w rozmowie z BBC Radio 4, że zrównanie stawek pozostaje oficjalną polityką rządu, jednak sytuacja gospodarcza wymaga dodatkowej analizy.
Dyskusja toczy się w momencie pogarszających się danych z rynku pracy. Według najnowszych informacji stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii wzrosła do 5,2 proc. w trzymiesięcznym okresie do grudnia, wobec 5,1 proc. wcześniej. Szczególnie niepokojąca jest sytuacja młodych osób. Bez pracy pozostaje 16,1 proc. osób w wieku 16–24 lata, co jest najwyższym poziomem od ponad dekady. Dane opublikował Urząd Statystyk Narodowych.
Wzrost bezrobocia wśród młodych rodzi pytania o skutki ewentualnego podniesienia kosztów zatrudnienia tej grupy. Część przedsiębiorców ostrzega, że szybkie zwiększanie płacy minimalnej może ograniczyć liczbę nowych etatów, zwłaszcza w sektorach takich jak gastronomia, handel detaliczny czy usługi.
Informacje o możliwym opóźnieniu reformy jako pierwszy podał dziennik „The Times”. Sprawa wywołała debatę polityczną, ponieważ zrównanie stawek było jednym z kluczowych elementów programu walki z nierównościami płacowymi.
Na ten moment oficjalne stanowisko rządu nie uległo zmianie, jednak rosnące bezrobocie i presja ze strony biznesu sprawiają, że harmonogram wprowadzenia jednej stawki dla wszystkich dorosłych może zostać wydłużony. Decyzja wpłynie bezpośrednio na setki tysięcy młodych pracowników w całej Wielkiej Brytanii.



