Za spektakularny widok odpowiada zwiększona aktywność słoneczna. Do Ziemi dotarły tzw. koronalne wyrzuty masy (CME), czyli ogromne ilości plazmy wyrzucanej ze Słońca w przestrzeń kosmiczną. Po dotarciu do ziemskiej atmosfery powodują one zaburzenia geomagnetyczne, które wywołują zorzę polarną.
Zjawisko to zazwyczaj widoczne jest głównie w północnej części Wielkiej Brytanii – w Szkocji czy północnej Anglii. Tym razem jednak warunki były na tyle silne, że zorza pojawiła się także dalej na południu, co zdarza się stosunkowo rzadko.
Według prognoz Met Office, aktywność słoneczna może utrzymywać się na podwyższonym poziomie jeszcze przez najbliższe dni. Oznacza to, że istnieje szansa na kolejne obserwacje, choć nie są one gwarantowane i zależą od warunków atmosferycznych oraz dalszego rozwoju zjawisk na Słońcu.
Eksperci wskazują, że najlepsze warunki do obserwacji to bezchmurne niebo, brak zanieczyszczenia światłem oraz lokalizacja z dala od dużych miast. Kluczowe jest także skierowanie wzroku na północ.
Na zwiększoną widoczność zjawiska wpłynęła również wiosenna równonoc, która sprzyja silniejszym interakcjom między wiatrem słonecznym a polem magnetycznym Ziemi.
Choć nie ma pewności, czy zorza ponownie będzie widoczna w całym kraju, obecne warunki sprawiają, że mieszkańcy Wielkiej Brytanii powinni w najbliższych dniach zwracać uwagę na nocne niebo.



