Jednym z kluczowych elementów reformy są dodatkowe kontrole przy korzystaniu z kart zniżkowych (railcards). W praktyce oznacza to, że przy zakupie biletu – online, w automacie czy w kasie – trzeba będzie potwierdzić swoją kartę, np. poprzez skanowanie lub wpisanie danych.
Rząd szacuje, że nadużycia związane z nieprawidłowym użyciem zniżek kosztują nawet około 20 milionów funtów rocznie, dlatego system weryfikacji ma stać się standardem w całym kraju, jeśli pilotaż się powiedzie.
Pilotaż obejmie wybrane linie – m.in. Greater Anglia i c2c – i ma ruszyć jeszcze w tym roku.
Łatwiejsze zwroty – koniec z „odsyłaniem od firmy do firmy”
Druga duża zmiana dotyczy systemu Delay Repay, czyli odszkodowań za opóźnione pociągi.
Obecnie pasażer musi składać wniosek do konkretnego operatora, co często powoduje zamieszanie – szczególnie gdy bilet kupiony był przez aplikację lub pośrednika.
Po zmianach będzie można ubiegać się o zwrot dokładnie tam, gdzie kupiono bilet, np. przez Trainline.
W przyszłości system ma zostać całkowicie zintegrowany w ramach nowej struktury Great British Railways, która zastąpi obecny rozproszony model kilkunastu operatorów.
To istotne, bo jak pokazują dane, pasażerowie często nawet nie ubiegają się o należne pieniądze właśnie przez zbyt skomplikowane procedury.
Kolejna zmiana: trudniej będzie „odzyskać pieniądze po czasie”
Od 1 kwietnia 2026 zmienią się również zasady zwrotów za niewykorzystane bilety.
Nowe przepisy przewidują, że:
- zwrot będzie możliwy tylko do końca dnia, w którym bilet jest ważny
- ma to ograniczyć sytuacje, w których ktoś korzysta z przejazdu, a potem próbuje odzyskać pieniądze
Według rządu takie nadużycia kosztują nawet 40 milionów funtów rocznie.
Dlaczego wprowadzane są zmiany?
Reforma to odpowiedź na raport regulatora rynku (ORR), który wskazał, że obecny system:
- jest zbyt skomplikowany
- prowadzi do karania ludzi za drobne błędy
- nie nadąża za nowymi formami oszustw
Jednocześnie skala problemu jest znacznie większa – całkowite straty związane z unikaniem opłat na kolei mogą sięgać nawet setek milionów funtów rocznie.
Co to oznacza dla pasażerów?
Dla większości podróżnych zmiany będą oznaczać:
- większą pewność, że bilet jest poprawny
- mniej ryzyka kar za nieświadome błędy
- łatwiejsze odzyskiwanie pieniędzy za opóźnienia
Z drugiej strony system będzie bardziej restrykcyjny wobec osób, które próbują wykorzystywać luki – zarówno przy zniżkach, jak i zwrotach.
Rząd podkreśla, że odzyskane w ten sposób środki mają trafić m.in. na:
- utrzymanie zamrożonych cen biletów
- modernizację infrastruktury kolejowej



