Tragedia w Leysdown on Sea
W niedzielę 10 sierpnia 2025 roku około godziny 19 policja otrzymała wezwanie w sprawie szarpaniny. Do bójki miało dojść w Warden Bay Road w Leysdown na wyspie Sheppey. Wezwanie wyglądało na poważne, dlatego funkcjonariusze udali się na miejsce wraz z ratownikami medycznymi. Jednak kiedy przybyli na miejsce, znaleźli tam już tłum około setki gapiów i ciało 40-letniego mężczyzny. U denata stwierdzono poważne obrażenia ciała, które stały się przyczyną zgonu. Policjanci od razu poinformowali najbliższą rodzinę zmarłego.
Ta tragedia wywołała olbrzymi wstrząs w na co dzień spokojnym miasteczku. W Leysdown on Sea na co dzień żyje niecałe 1000 osób i zdaniem mieszkańców, do takich sytuacji nigdy wcześniej nie dochodziło. Funkcjonariusze przeszukali plażę, na której znaleziono zwłoki, musieli także zablokować ścieżkę.
Śmierć 40-latka wstrząsnęła niewielką społecznością – szczególnie gdy niedługo później aresztowano podejrzanych o morderstwo. Mowa o trójce nieletnich.
Dzieci w areszcie
Krótko po zgłoszeniu szarpaniny i znalezieniu zwłok, policja aresztowała głównych podejrzanych w sprawie morderstwa 40-latka. Mowa o trójce nastolatków, którzy mieli brać udział w szarpaninie niedzielę wieczorem. Miała to być 16-letnia dziewczyna oraz dwóch chłopców w wieku 14 i 15 lat. Aktualnie przebywają pod kuratelą policji, oczekując dalszych czynności prawnych.
Nieznane są motywy działań nastolatków, co ich łączyło z 40-latkiem, ani jak doszło do szarpaniny. Jednak grozić im może nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Ta sprawa to ogromny cios dla społeczności miasteczka Leysdown:
„Społeczność będzie musiała sobie z tym poradzić. Takie rzeczy się po prostu nie dzieją”, „To szokujące. (Leysdown) to głównie spokojne miejsce” – tak całą sprawę komentują mieszkańcy w rozmowie z BBC.