Służby meteorologiczne i ratunkowe ostrzegają przed poważnymi utrudnieniami oraz zagrożeniem dla bezpieczeństwa.
Największym problemem w południowej i zachodniej części Wielkiej Brytanii są powodzie. Intensywne opady spowodowały wystąpienia rzek z brzegów oraz zalanie wielu dróg. Policja i straż pożarna wielokrotnie interweniowały, ratując osoby uwięzione w samochodach, które utknęły w wodzie. Kierowcy są konsekwentnie ostrzegani, aby nie wjeżdżali na zalane odcinki dróg, ponieważ poziom wody i jej nurt mogą być znacznie groźniejsze, niż się wydaje.
Silny wiatr powoduje szkody szczególnie na północy kraju oraz w Irlandii Północnej. Odnotowano przypadki powalonych drzew blokujących ulice i linie kolejowe, a także uszkodzeń infrastruktury. W Irlandii Północnej wydano ostrzeżenia o możliwym zagrożeniu życia, zwłaszcza na wybrzeżach, gdzie wysokie fale i unoszone przez wiatr przedmioty mogą stwarzać niebezpieczeństwo.
Sztorm znacząco wpłynął na transport. Liczne drogi krajowe i lokalne zostały zamknięte z powodu zalania, silnego wiatru lub opadów śniegu. Kolej, zarządzana m.in. przez National Rail, informuje o zamkniętych liniach i odwołanych połączeniach. Problemy wystąpiły także w ruchu lotniczym – na przykład na lotniskach w Belfaście, w tym Belfast City Airport, gdzie odwołano część lotów i występują opóźnienia.
W północnych regionach Anglii, Szkocji oraz w rejonach górskich dodatkowym utrudnieniem są opady śniegu. Choć na nizinach śnieg zwykle nie zalega, to na wyżej położonych terenach może powodować problemy komunikacyjne oraz przerwy w dostawach energii.
Sytuacja pozostaje dynamiczna, a mieszkańcy wielu obszarów są proszeni o ograniczenie podróży do minimum, zabezpieczenie mienia oraz śledzenie oficjalnych komunikatów wydawanych przez służby i Met Office. Sztorm Chandra pokazuje, jak poważne skutki mogą mieć połączone zjawiska silnego wiatru, intensywnych opadów i zimowej aury na dużym obszarze kraju.



