W swoim wystąpieniu oskarżyła Partię Konserwatywną o „zdradę” oraz stwierdziła, że od blisko dwóch lat czuła się „politycznie bezdomna”, wskazując na narastające różnice w kluczowych kwestiach, takich jak Brexit i polityka migracyjna.
Braverman jest trzecią urzędującą posłanką Partii Konserwatywnej, która w ciągu ostatnich kilkunastu dni zdecydowała się na przejście do Reform UK, partii kierowanej przez Nigel Farage. Jej decyzja zwiększa liczbę parlamentarzystów Reform UK do ośmiu i wpisuje się w szerszy proces odpływu polityków z obozu konserwatywnego.
W reakcji na jej odejście Partia Konserwatywna stwierdziła, że było ono „kwestią czasu”. W pierwszej wersji partyjnego oświadczenia znalazła się również wzmianka dotycząca stanu psychicznego Braverman, która po fali krytyki została usunięta. Sama zainteresowana określiła ten fragment jako „żałosny” i uznała go za przejaw desperacji partii znajdującej się, jej zdaniem, w stanie politycznego rozpadu. Były poseł Partii Konserwatywnej Jacob Rees-Mogg ocenił, że zamieszczenie takiej uwagi było „niewybaczalne”.
Pytana o moment podjęcia decyzji o odejściu, Braverman porównała ten proces do rozwodu, mówiąc o stopniowej utracie zaufania i więzi z ugrupowaniem. Oskarżyła Partię Konserwatywną o niewywiązanie się z obietnic brexitowych, wysokie podatki oraz brak kontroli nad imigracją. Jak stwierdziła, ostatecznym impulsem do odejścia była – jej zdaniem – zorganizowana próba marginalizowania polityków prawicowego skrzydła partii. Zaapelowała również do lokalnych działaczy Partii Konserwatywnej w swoim okręgu Fareham i Waterlooville, aby rozważyli dołączenie do Reform UK.
Nigel Farage przyznał, że rozmowy z Braverman na temat jej przejścia do Reform UK trwały od ponad roku. Jego zdaniem brytyjska centroprawica powinna się zjednoczyć wokół jednej formacji, a doświadczenie byłych ministrów jest dla jego partii szczególnie cenne. Jednocześnie skrytykował dotychczasowe rządy Partii Konserwatywnej, twierdząc, że były one sparaliżowane przez ograniczenia wynikające z European Convention on Human Rights, które – według części polityków – utrudniają deportacje nielegalnych migrantów.
Braverman odniosła się również do zapowiedzi Partii Konserwatywnej dotyczących całkowitego wystąpienia z tej konwencji, określając je jako niewiarygodne. Jej zdaniem ugrupowanie nie miało realnej woli realizacji takiego kroku.
Suella Braverman zasiada w Izbie Gmin od 2015 roku. W czasie rządów Boris Johnson pełniła funkcję prokuratora generalnego, a następnie dwukrotnie była ministrem spraw wewnętrznych: po raz pierwszy od 6 września do 19 października 2022 roku w rządzie Liz Truss, a po krótkiej przerwie – gdy stanowisko tymczasowo objął Grant Shapps – ponownie od 25 października 2022 do 13 listopada 2023 roku, po jej ponownym powołaniu przez Rishi Sunak. Druga kadencja zakończyła się dymisją po kontrowersjach związanych z jej publicznymi wypowiedziami dotyczącymi działań policji.
Decyzja Braverman wywołała szerokie reakcje polityczne. Przedstawiciele Partii Pracy oraz Liberalnych Demokratów zarzucili Reform UK przyciąganie polityków współodpowiedzialnych za wieloletni kryzys państwa, natomiast część polityków Partii Konserwatywnej wskazuje, że jej odejście następuje w momencie prób odbudowy pozycji ugrupowania. Sprawa ta podkreśla jednak skalę podziałów na brytyjskiej prawicy oraz dalsze osłabienie Partii Konserwatywnej.



