Bezpośrednim kontekstem były incydenty, do których dochodziło w Londynie od końca marca 2026 roku. Seria rozpoczęła się pod koniec marca, gdy podpalono karetki należące do żydowskiej organizacji Hatzola w rejonie Golders Green.
W kolejnych tygodniach odnotowano następne zdarzenia o podobnym charakterze, w tym próby podpaleń obiektów związanych ze społecznością żydowską w północnym Londynie.
Kulminacją był atak na synagogę w rejonie Kenton, gdzie w weekend 19-20 kwietnia 2026 roku rzucono przez okno butelkę z łatwopalną substancją.
W związku ze sprawą Metropolitan Police zatrzymała dwóch nastolatków. 17-letni chłopak przyznał się do podpalenia 22 kwietnia 2026 roku podczas przesłuchania.
Policja potwierdziła, że sprawy analizują również funkcjonariusze ds. zwalczania terroryzmu, jednak na tym etapie nie zostały one zakwalifikowane jako akty terrorystyczne.
Ostrzeżenia premiera wpisują się w wcześniejsze stanowisko służb. MI5(brytyjska służba bezpieczeństwa wewnętrznego) już w 2024 roku informowała, że Wielka Brytania mierzy się z rosnącą liczbą działań prowadzonych przez tzw. „hostile states”, w tym Rosję, Iran i Chiny. W wielu przypadkach działania te mają charakter pośredni – z wykorzystaniem osób trzecich działających na miejscu.
Według służb taki model działania pozwala państwom unikać bezpośredniej odpowiedzialności. Zlecenia trafiają do osób niezwiązanych formalnie z aparatem państwowym – często są to pojedyncze osoby lub środowiska przestępcze działające za wynagrodzenie. To znacząco utrudnia śledztwa i przypisanie odpowiedzialności na poziomie międzynarodowym.
Eksperci ds. bezpieczeństwa wskazują, że skala tego zjawiska w Europie rośnie. Podobne schematy były obserwowane w ostatnich latach przy próbach sabotażu, zastraszania czy działaniach wymierzonych w konkretne społeczności.
Rząd zapowiada, że będzie analizował możliwość zmian legislacyjnych, które pozwolą skuteczniej reagować na tego typu zagrożenia, szczególnie w sytuacjach, gdy formalne powiązania ze strukturami państwowymi są trudne do udowodnienia.



