Jakie pożyczki studenckie są dostępne?
Ogólnie rzecz biorąc studenci mogą dostać pożyczkę na pokrycie kosztów czesnego (tuition fee loan), które muszą zapłacić Uniwersytetowi oraz dodatkową pożyczkę na pokrycie kosztów utrzymania (maintenance loan). Pożyczki nie są obowiązkowe i można mieć jedną albo dwie pożyczki jednocześnie. Pożyczki są udzielane przez Student Loans Company, a ich spłata uzależniona jest od dochodów absolwenta po zakończeniu studiów, a nie od samej wysokości zadłużenia.
Błąd systemowy czy nadużycie?
Sedno problemu tkwi w nieprawidłowej klasyfikacji kursów. Zgodnie z przepisami, studenci uczęszczający wyłącznie na zajęcia weekendowe powinni być traktowani jako osoby uczące się zdalnie, a to oznacza brak prawa do pożyczki na utrzymanie. Tymczasem część uczelni zakwalifikowała takie kursy jako stacjonarne, a tym samym studenci pożyczkę dostali.
Według Department for Education (DfE), błąd ten dotyczy 15 uniwersytetów - głównie uczelni działających w modelu franczyzowym, w którym uczelnie zlecają prowadzenie zajęć innym instytucjom. W efekcie tysiące studentów otrzymało środki, do których formalnie nie mieli prawa.
Ostre słowa minister edukacji
Minister edukacji Bridget Phillipson nie pozostawiła wątpliwości co do odpowiedzialności uczelni:
„To nie jest wina studentów. Zostali zawiedzeni – czy to przez niekompetencję, czy przez świadome nadużycia systemu.”
Phillipson oskarżyła część instytucji o brak odpowiedniego nadzoru, a nawet wykorzystywanie luk prawnych do pozyskiwania środków publicznych.
Studenci muszą oddać pieniądze
Najbardziej kontrowersyjny aspekt sprawy to fakt, że odpowiedzialność finansowa spada na studentów. Student Loans Company (SLC) została zobowiązana do odzyskania „nieprawidłowych płatności” i wstrzymania dalszego finansowania dla osób, które nie spełniały kryteriów.
Dla wielu osób oznacza to poważne problemy finansowe, a nawet konieczność przerwania studiów. Część uczelni rozważa przeniesienie studentów na zajęcia w dni powszednie, aby umożliwić im dalsze korzystanie z systemu wsparcia – jednak wcześniejsze zobowiązania nadal będą musiały zostać spłacone.
Polski akcent
W tej sytuacji znalazło się też wielu Polaków i Polek, studiujących na wybranych brytyjskich uczelniach. Czują głębokie rozgoryczenie i są załamani tą sytuacją. Nie rozumieją dlaczego są stawiani w takiej sytuacji, skoro cały proces ubiegania się o pożyczki przebiegł prawidłowo, a teraz w trakcie studiów decyzja została cofnięta. Studenci na podstawie pozytywnej decyzji co do pożyczki podjęli pewne decyzje finansowe np. rezygnacja z pracy, zorganizowanie opieki nad dziećmi itp. – teraz zostają z niczym. Wiele osób zostaje bez środków do życia i staje przed trudnym wyborem zmiany systemu studiów i koniecznością spłaty pożyczki. Niektórzy rozważają nawet rezygnację ze studiów.
Sektor zaskoczony i zaniepokojony
Organizacja Universities UK, reprezentująca 142 uniwersytety, przyznała, że sytuacja jest „głęboko niepokojąca” dla studentów. Jednocześnie podkreślono, że sektor nie został wcześniej uprzedzony o działaniach SLC.
Zdaniem przedstawicieli uczelni problem wynika również z niejasnych przepisów:
„Jeśli zajęcia odbywają się fizycznie na uczelni, ale tylko w weekendy, łatwo zrozumieć, dlaczego mogły zostać uznane za stacjonarne.”
Nadchodzą zmiany i zaostrzenie przepisów
Rząd zapowiada zdecydowane działania. Już teraz trwają prace nad zaostrzeniem regulacji dotyczących finansowania studiów, szczególnie w modelu franczyzowym. Instytucje z większą liczbą studentów będą musiały spełniać surowsze wymogi nadzorcze, w przeciwnym razie stracą dostęp do systemu pożyczek od roku akademickiego 2028/29.
Office for Students zapowiada również możliwość wypłaty rekompensat dla poszkodowanych studentów, jeśli zmiany w organizacji zajęć wpłyną negatywnie na ich sytuację.
Co powinni zrobić studenci?
Departament Edukacji zaleca, aby osoby dotknięte problemem w pierwszej kolejności kontaktowały się ze swoimi uczelniami. Instytucje powinny zapewnić wsparcie finansowe w trudnych przypadkach, choć nie jest jasne, w jakim zakresie.
Podsumowanie
Skandal z pożyczkami studenckimi pokazuje, jak poważne konsekwencje mogą mieć niejasne przepisy i błędy administracyjne. Choć rząd jasno wskazuje, że winy nie ponoszą studenci, to właśnie oni mogą ponieść największe konsekwencje finansowe.
Nadchodzące zmiany w prawie mają zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości – jednak dla tysięcy osób obecny kryzys już teraz oznacza realne problemy i niepewność co do dalszej edukacji.



