Dane obejmują pierwszy rok obowiązywania nowych przepisów, zgodnie z którymi od 2024 r. wysokość kary wzrosła z 60 do 80 funtów za każde dziecko i każdego rodzica. Jeśli grzywna nie zostanie opłacona w krótkim terminie, kwota rośnie do 160 funtów. Przy kolejnych wykroczeniach możliwe są dalsze sankcje, włącznie z postępowaniem sądowym.
Najwyższy wskaźnik kar odnotowano w regionie Yorkshire and the Humber, a najniższy w Londynie. Różnice regionalne wynikają z faktu, że kary wystawiają lokalne samorządy, choć wprowadzony ogólnokrajowy system miał te rozbieżności ograniczyć.
Wielu rodziców przyznaje, że wyjazdy w trakcie roku szkolnego są znacznie tańsze, co pozwala zaoszczędzić nawet kilka tysięcy funtów. Nauczyciele podkreślają jednak, że nawet kilkudniowa nieobecność może prowadzić do zaległości w nauce oraz problemów z powrotem do szkolnej rutyny.
Część rodzin wskazuje na szczególne okoliczności. Przykładem są rodzice pracujący w wojsku lub rolnictwie, dla których standardowe ferie są jedynym możliwym okresem pracy. Niektórzy godzą się na zapłatę grzywny, obawiając się jednak surowszych konsekwencji prawnych.
Przedstawiciele rządu oraz organizacji dyrektorskich i nauczycielskich są zgodni, że regularna obecność w szkole ma kluczowe znaczenie dla wyników uczniów i ich przyszłości. Jednocześnie coraz częściej pojawiają się głosy, że same kary finansowe są zbyt uproszczonym i mało skutecznym narzędziem wobec złożonych problemów związanych z frekwencją szkolną.



