Policja w Wielkiej Brytanii ma przestać rejestrować tzw. incydenty nienawiści niebędące przestępstwami (Non-Crime Hate Incidents, NCHI). Zmiana zasad rejestrowania tych zdarzeń oznacza odejście od systemu, który przez lata zobowiązywał funkcjonariuszy do zapisywania sytuacji opartych wyłącznie na subiektywnym odczuciu – nawet jeśli nie doszło do złamania prawa.
Dotychczas incydent mógł zostać odnotowany, jeśli ktoś uznał, że był motywowany uprzedzeniami, np. ze względu na rasę, religię, orientację seksualną, niepełnosprawność czy tożsamość płciową. Nie było przy tym konieczne popełnienie przestępstwa.
System od lat budził kontrowersje i był przedmiotem sporów prawnych. Jednym z najbardziej znanych przypadków była sprawa Harry’ego Millera, byłego policjanta, który został odwiedzony przez funkcjonariuszy po publikacji wpisów w mediach społecznościowych. Choć nie popełnił przestępstwa, jego wypowiedzi zostały zarejestrowane jako incydent nienawiści.
W 2021 roku Court of Appeal of England and Wales uznał, że stosowanie takich zapisów może mieć tzw. „chilling effect”, czyli zniechęcać do korzystania z wolności słowa, nawet jeśli wypowiedzi nie naruszają prawa.
W praktyce prowadziło to do rejestrowania wielu sytuacji o charakterze spornym lub subiektywnym. Z analiz mediów i danych policyjnych wynika, że do rejestrów trafiały m.in. zgłoszenia dotyczące komentarzy w internecie, konfliktów sąsiedzkich czy sporów światopoglądowych, które nie spełniały progów przestępstwa, ale zostały uznane przez zgłaszających za obraźliwe.
Zmiana zasad została zapowiedziana przez brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, po przeglądzie wytycznych przeprowadzonym przez College of Policing oraz National Police Chiefs’ Council.
Nowe podejście ma wprowadzić bardziej precyzyjne kryteria działania. Policja nadal będzie reagować na przestępstwa z nienawiści, jednak nie będzie już zobowiązana do rejestrowania każdego zgłoszenia, które nie spełnia progów prawnych.
Rząd podkreśla, że celem reformy nie jest ograniczenie ochrony przed dyskryminacją, lecz przywrócenie proporcji i umożliwienie policji skupienia się na działaniach, które realnie wpływają na bezpieczeństwo publiczne.
W najbliższych miesiącach oceniane będzie, jak zmiana wpłynie na praktykę działania policji oraz sposób wykorzystywania jej zasobów.



