Zmiany są częścią wdrażanego przez Home Office systemu Electronic Travel Authorisation. Choć ETA dotyczy przede wszystkim obywateli państw, które dotąd nie potrzebowały wiz, nowe regulacje mają również wpływ na Brytyjczyków z drugim obywatelstwem mieszkających za granicą.
Samo prawo do brytyjskiego obywatelstwa nie wystarczy
Dzieci urodzone poza Wielką Brytanią, których przynajmniej jedno z rodziców jest Brytyjczykiem, automatycznie nabywają obywatelstwo brytyjskie. Nie mogą z niego zrezygnować przed ukończeniem 18 lat. Jednak od 25 lutego samo posiadanie tego prawa nie będzie wystarczające przy przekraczaniu granicy.
Osoby z podwójnym obywatelstwem podróżujące samolotem, promem lub pociągiem będą musiały przedstawić brytyjski paszport albo zapłacić £589 za certificate of entitlement potwierdzający prawo wjazdu. W przeciwnym razie mogą napotkać trudności już na etapie odprawy.
Brytyjskie rodziny mieszkające za granicą obawiają się, że ich dzieci mogą zostać niewpuszczone na pokład w drodze powrotnej do kraju. Jedna z rodzin poinformowała, że ich 10-miesięczne dziecko może mieć problem z powrotem do Wielkiej Brytanii po wyjeździe do Nowej Zelandii. Wniosek o dokument został złożony, jednak urzędnicy zażądali dodatkowo paszportu nowozelandzkiego dziecka. Rodzina twierdzi, że nie chce wysyłać tego dokumentu, ponieważ w tym czasie dziecko nie miałoby żadnego paszportu do podróży.
Według relacji rodziny próby kontaktu z Home Office okazały się bezskuteczne, a brytyjska Wysoka Komisja w Nowej Zelandii miała poinformować, że nie zajmuje się takimi sprawami.
Rosną obawy o koszty i dyskryminację
Rebecca Witham, mieszkająca we Francji z synem posiadającym wyłącznie francuski paszport, uważa, że nowe przepisy mogą zniechęcić wiele rodzin do odwiedzania Wielkiej Brytanii. Jej zdaniem regulacje mogą dotknąć miliony osób z podwójnym obywatelstwem.
Koszt £589 za osobę oznacza, że czteroosobowa rodzina musiałaby wydać ponad £2 tys. na same certyfikaty. Dla wielu emigrantów to poważne obciążenie finansowe.
Problemy zgłasza również James, Brytyjczyk z włoskim obywatelstwem, wychowany w Londynie, który nigdy nie posiadał brytyjskiego paszportu. Dotąd podróżował wyłącznie na włoskim dokumencie. Teraz obawia się, że może mieć trudności z powrotem do kraju. Dodatkowym problemem są kilkutygodniowe terminy oczekiwania na wydanie certyfikatu.
Stanowisko Home Office
Rzecznik Home Office potwierdził, że od 25 lutego 2026 roku wszystkie osoby posiadające brytyjskie obywatelstwo, również te z drugim paszportem, będą musiały okazać brytyjski dokument podróży lub certificate of entitlement, aby uniknąć opóźnień na granicy.
Resort podkreśla, że zmiany mają zapewnić sprawniejsze zarządzanie granicami oraz lepszą kontrolę nad ruchem migracyjnym. System ETA obejmie także obywateli państw takich jak Kanada czy Francja, którzy dotąd mogli wjeżdżać do Wielkiej Brytanii bez wizy.
Nowe regulacje wchodzą w życie w czasie nasilonej debaty o migracji. Dla wielu rodzin mieszkających poza krajem najważniejsze są jednak praktyczne konsekwencje. Brak brytyjskiego paszportu lub kosztownego certyfikatu może oznaczać realne problemy z powrotem do państwa, którego są obywatelami z mocy prawa.



