Sprawa ponownie rozpaliła debatę wokół wieloletnich relacji księcia Andrzeja z Jeffreyem Epsteinem - amerykańskim finansistą i przestępcą seksualnym, który zmarł w więzieniu w 2019 roku.
Policja apeluje do świadków i możliwych ofiar
W piątek Thames Valley Police oficjalnie zaapelowała do świadków oraz osób, które mogły mieć kontakt z księciem Andrzejem w okolicznościach związanych ze śledztwem. Funkcjonariusze poinformowali, że dochodzenie jest „szerokie i skomplikowane”, a jego zakończenie może potrwać wiele miesięcy.
Śledczy badają obecnie m.in.:
- możliwe przestępstwa seksualne,
- korupcję,
- oszustwa,
- nadużycie stanowiska publicznego,
- oraz potencjalne utrudnianie śledztw.
Policja podkreśla, że zakres przestępstwa określanego w brytyjskim prawie jako „misconduct in public office” jest bardzo szeroki i może obejmować również przestępstwa seksualne.
Śledztwo po ujawnieniu „Epstein Files”
Nowy etap sprawy rozpoczął się po publikacji amerykańskich dokumentów związanych z Jeffreyem Epsteinem. W ujawnionych materiałach pojawiały się informacje sugerujące bliskie kontakty księcia Andrzeja z Epsteinem także po jego wcześniejszym skazaniu.
Według Reutersa policja sprawdza m.in., czy podczas pełnienia funkcji brytyjskiego specjalnego przedstawiciela ds. handlu książę Andrzej mógł przekazywać Epsteinowi poufne informacje rządowe lub biznesowe.
Jednocześnie śledczy analizują nowe oskarżenia kobiety ze Stanów Zjednoczonych, która twierdzi, że w 2010 roku Epstein miał wysłać ją do Windsor w celu kontaktu seksualnego z księciem Andrzejem. Policja potwierdziła, że kontaktowała się z jej prawnikami.
Aresztowanie i przeszukania posiadłości
Książę Andrzej został zatrzymany w lutym 2026 roku, dokładnie w dniu swoich 66. urodzin. Policja przeszukała wtedy jego posiadłości w Windsor i Norfolk. Po wielogodzinnym przesłuchaniu został zwolniony, jednak nadal pozostaje objęty śledztwem.
Sam Andrzej konsekwentnie zaprzecza wszystkim oskarżeniom i od czasu zatrzymania praktycznie nie pojawia się publicznie.
Król odciął się od brata
Brytyjskie media przypominają, że po kolejnych skandalach król Karol III odebrał Andrzejowi większość królewskich przywilejów i oficjalnych funkcji. W przestrzeni publicznej coraz częściej używane jest już jego formalne nazwisko - Andrew Mountbatten-Windsor - zamiast królewskiego tytułu.
Śledztwo może potrwać nawet do 2027 roku. Brytyjskie służby współpracują obecnie z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości, próbując uzyskać dostęp do pełnych, nieocenzurowanych dokumentów związanych ze sprawą Epsteina.



