Źródłem zamieszania są przepisy obowiązujące po Brexicie. Od 2021 roku obywatele Wielkiej Brytanii są traktowani przez kraje Unii Europejskiej jak podróżni z państw trzecich, co oznacza bardziej rygorystyczne wymagania dotyczące dokumentów. Właśnie te regulacje stały się przyczyną licznych nieporozumień, stresu oraz dodatkowych kosztów dla turystów.
Zasada „10 lat”, o której wielu wciąż nie wie
Aby wjechać na teren Unii Europejskiej, brytyjski paszport musi spełniać jednocześnie dwa warunki. Po pierwsze - w dniu przekroczenia granicy nie może być starszy niż 10 lat od daty wydania. Po drugie - powinien pozostawać ważny jeszcze przez minimum trzy miesiące od planowanego wyjazdu z UE.
Największe trudności dotyczą dokumentów wydanych przed 10 września 2018 roku. W tamtym czasie możliwe było przeniesienie nawet dziewięciu miesięcy niewykorzystanej ważności ze starego paszportu do nowego. W efekcie wiele osób posiada dokumenty formalnie ważne dłużej niż standardową dekadę.
Po zmianach prawnych Unia Europejska przestała jednak uznawać taką „nadwyżkę”. Oznacza to, że paszport może być ważny według brytyjskich przepisów, ale jednocześnie nie spełniać warunków wjazdu do krajów UE.
Przykład, który najlepiej pokazuje skalę problemu
Wyobraźmy sobie paszport wydany 6 czerwca 2016 roku z datą ważności do 6 marca 2027 roku. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się w porządku - dokument powinien służyć jeszcze przez kilka lat.
Kłopot pojawia się jednak w momencie planowania wakacji. Jeśli podróż do Hiszpanii zaplanowana jest na lipiec 2026 roku, paszport nie będzie już akceptowany przy wjeździe. Z punktu widzenia unijnych regulacji straci on ważność dokładnie 10 lat od daty wydania, czyli 6 czerwca 2026 roku. Końcowa data widniejąca w dokumencie nie ma w tym przypadku znaczenia.
Wyjątkiem pozostaje Irlandia, która utrzymuje odrębne zasady wjazdu dla obywateli Wielkiej Brytanii.
Nie tylko Unia - podobne zasady w strefie Schengen
Choć Islandia, Norwegia, Szwajcaria i Liechtenstein nie należą do UE, są częścią strefy Schengen. W praktyce oznacza to identyczne wymagania wobec brytyjskich podróżnych, w tym obowiązek posiadania paszportu wydanego mniej niż 10 lat wcześniej.
W przypadku wyjazdów poza Europę reguły bywają zupełnie inne. Najczęściej kluczowa jest po prostu data wygaśnięcia dokumentu, jednak każde państwo ustala własne warunki wjazdu.
Dla przykładu:
- Stany Zjednoczone i Kanada wymagają paszportu ważnego przez cały okres pobytu.
- Nowa Zelandia oczekuje co najmniej trzymiesięcznej ważności po planowanym opuszczeniu kraju.
- Australia dopuszcza dokument ważny jedynie na czas wizyty.
- Japonia wymaga ważnego paszportu oraz wolnej strony na stempel.
- Tajlandia i Chiny oczekują minimum sześciu miesięcy ważności od momentu wjazdu.
- Meksyk formalnie wymaga ważności na czas pobytu, choć brytyjskim turystom zaleca się zapas około 180 dni.
Odmowa wejścia na pokład - co wtedy?
Specjaliści radzą, by w przypadku odmowy najpierw upewnić się, czy decyzja linii lotniczej jest zgodna z przepisami. Zdarzały się bowiem sytuacje, w których personel błędnie interpretował regulacje i nie wpuszczał pasażerów mimo spełnienia wszystkich wymogów.
Jeżeli podróżny ma pewność, że jego dokumenty są prawidłowe, warto powołać się na oficjalne wytyczne brytyjskiego Foreign Office. Bezpodstawna odmowa może oznaczać dla linii lotniczej konieczność wypłaty odszkodowania - zwykle od około 220 funtów - a także zwrot dodatkowych kosztów poniesionych przez pasażera.
Eksperci podkreślają jednak, że najskuteczniejszą metodą uniknięcia problemów jest dokładne sprawdzenie paszportu jeszcze przed rezerwacją wyjazdu. Liczy się nie tylko data ważności, ale również moment wydania dokumentu, szczególnie w przypadku podróży do krajów Unii Europejskiej i strefy Schengen. Jedno przeoczenie może bowiem zakończyć wakacje, zanim te zdążą się rozpocząć.



