Jak podał Urząd Statystyk Narodowych, znaczący wpływ na styczniowy odczyt miały tańsza benzyna oraz spadek cen przelotów po grudniowym wzroście związanym z okresem świątecznym. Mniej kosztowały również niektóre podstawowe produkty spożywcze, w tym pieczywo, zboża i mięso. Częściowo zrównoważyły to wyższe ceny hoteli i posiłków na wynos.
Warto jednak podkreślić, że spadek inflacji nie oznacza obniżki cen. Oznacza jedynie, że rosną one wolniej niż wcześniej.
Nowe dane zwiększają prawdopodobieństwo, że Bank Anglii zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych już podczas marcowego posiedzenia. Główna stopa wynosi obecnie 3,75 proc. Ekonomiści oceniają, że przy sprzyjających danych możliwe są nawet trzy obniżki w 2026 roku, co mogłoby sprowadzić stopy do poziomu 3 proc. pod koniec roku.
Według analityków istnieje około 80 proc. szans na cięcie stóp w marcu. Część członków Komitetu Polityki Pieniężnej była już wcześniej bliska głosowania za obniżką, a dodatkowe oznaki spowolnienia inflacji mogą przechylić szalę.
Prognozy wskazują, że w kolejnych miesiącach inflacja może dalej spadać. Od kwietnia mają zostać obniżone rachunki za energię dla gospodarstw domowych. Firma Cornwall Insight przewiduje, że limit cen energii dla przeciętnego gospodarstwa domowego może spaść o 117 funtów do poziomu 1 641 funtów rocznie.
Kanclerz skarbu Rachel Reeves przyjęła dane z zadowoleniem, podkreślając, że obniżanie kosztów życia jest jej priorytetem. Zwróciła uwagę na zamrożenie cen biletów kolejowych oraz opłat za recepty.
Opozycja wskazuje jednak, że inflacja wciąż pozostaje powyżej celu Banku Anglii wynoszącego 2 proc. i obwinia rząd za utrzymywanie presji cenowej.
Eksperci przypominają, że wcześniejszy wzrost inflacji w grudniu był efektem czynników sezonowych, takich jak droższe loty oraz podwyżka akcyzy na wyroby tytoniowe ogłoszona w budżecie.
Przedsiębiorcy odczuwają skutki długotrwałego wzrostu kosztów. Właścicielka londyńskiej cukierni specjalizującej się w wyrobach premium przyznała, że ceny składników znacząco wzrosły, a luksusowa czekolada podrożała o 7 funtów za kilogram w ciągu ostatnich 18 miesięcy i kosztuje obecnie prawie 20 funtów za kilogram. Aby utrzymać jakość produktów, firma ogranicza własne marże.
Dane branżowe wskazują także, że styczniowe wyprzedaże oraz silna konkurencja między detalistami pomogły ograniczyć presję cenową na odzież, obuwie i meble. Jednocześnie przedstawiciele handlu ostrzegają, że rosnąca płaca minimalna, wyższe składki na ubezpieczenia społeczne oraz nowe regulacje dotyczące praw pracowniczych mogą w przyszłości ponownie zwiększyć koszty i utrudnić utrzymanie stabilnych cen.
Mimo poprawy sytuacji ekonomiści podkreślają, że droga do pełnej stabilizacji cen jeszcze się nie zakończyła, choć styczniowe dane są wyraźnym sygnałem poprawy.



