Firma poinformowała, że we wrześniu u dziesięciu pracowników wykryto nieaktywną, niezakaźną postać gruźlicy. W odpowiedzi uruchomiono program badań przesiewowych, prowadzony we współpracy z NHS oraz UK Health Security Agency. Według instytucji zdrowia publicznego ogólne ryzyko dla pracowników i lokalnej społeczności pozostaje niskie, a osoby, u których wykryto chorobę, dobrze reagują na leczenie i nie stanowią zagrożenia epidemiologicznego.
Gruźlica to choroba zakaźna, która najczęściej atakuje płuca. Specjaliści przypominają, że jej objawy mogą obejmować długotrwały kaszel, przewlekłe zmęczenie, gorączkę, utratę masy ciała i ogólne złe samopoczucie. Wczesne wykrycie i leczenie znacząco ogranicza ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się choroby.
Innego zdania są związki zawodowe. GMB alarmuje, że w magazynie zgłoszono wiele przypadków, a na miejsce przyjeżdżał personel NHS, by przeprowadzać badania krwi wśród załogi. Zdaniem związku skala problemu uzasadnia czasowe zamknięcie obiektu i odesłanie pracowników do domów z zachowaniem pełnego wynagrodzenia do momentu pełnego opanowania sytuacji. Związkowcy ostrzegają, że brak zdecydowanych działań może narazić nie tylko pracowników, ale także osoby odwiedzające zakład oraz mieszkańców regionu.
Amazon podkreśla natomiast, że działa zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa i zaleceniami służb medycznych, a rozszerzone badania mają charakter prewencyjny. Firma zapewnia, że informuje wszystkich potencjalnie narażonych pracowników i monitoruje sytuację na bieżąco.
Sprawa z Coventry pokazuje, jak szybko dawno zapomniane choroby mogą powrócić do debaty publicznej w nowoczesnych miejscach pracy. Nasuwa się pytanie czy obecne procedury bezpieczeństwa w wielkich centrach logistycznych są wystarczające, by skutecznie chronić zdrowie pracowników, czy potrzebne są bardziej radykalne środki?



