Do przestępstw dochodziło między styczniem a czerwcem 2024 roku. Śledczy z Metropolitan Police przeanalizowali nagrania monitoringu, które pokazały, że opiekunka wielokrotnie szczypała, drapała i kopała dzieci, a w jednym przypadku uderzyła chłopca w twarz.
Wyrok ogłoszono w Kingston Crown Court. Sąd ustalił, że kobieta stosowała wobec podopiecznych przemoc fizyczną, m.in. szarpała je za włosy i uszy oraz przewracała w łóżeczkach. Przyznała się także do palenia konopi przed zmianami w pracy oraz wapowania w pobliżu niemowlęcia.
Rodzice poszkodowanych dzieci wyrażają obawy, że skazana mogłaby stanowić zagrożenie dla innych. Sprawa odbiła się szerokim echem również wśród polityków - Munira Wilson zaapelowała o większą przejrzystość w informowaniu o przypadkach przemocy wobec najmłodszych oraz o wyjaśnienie, czy kara będzie kontynuowana po deportacji.
Brytyjskie Home Office podkreśla, że cudzoziemcy skazani za przestępstwa są deportowani najszybciej, jak to możliwe. Policja przekaże polskim władzom informacje o przeszłości kryminalnej kobiety, a dalsze postępowanie będzie należało do instytucji w Polsce.



