Zagrożona jest produkcja dobrze znanych marek, takich jak Hula Hoops, McCoy’s, Pom-Bears czy Discos, które od lat należą do najczęściej kupowanych przekąsek, szczególnie do szkolnych lunchboxów.
Spór wybuchł po tym, jak pracownicy zarzucili firmie zwiększanie zakresu obowiązków bez podwyżek. Według związkowców role miały zostać rozszerzone jednostronnie, a obciążenie pracą znacząco wzrosło. Dodatkowe niezadowolenie wywołało ograniczenie przerw do jednej na zmianę.
W trakcie konfliktu pojawiły się również kwestie bezpieczeństwa. Pracownicy alarmują, że niektóre zmiany organizacyjne mogą stwarzać ryzyko, wskazując między innymi na pozostawianie działających urządzeń bez odpowiedniego nadzoru podczas przerw.
Związek zawodowy GMB zapowiedział spotkania z załogą w celu ustalenia konkretnych dat strajku. Jeśli protest dojdzie do skutku, linie produkcyjne mogą zostać wstrzymane, co przełoży się na ograniczone dostawy do sklepów.
Przedstawiciele związku podkreślają, że doświadczeni pracownicy są kluczowi dla utrzymania produkcji i zaopatrzenia supermarketów. Ich zdaniem firma powinna przedstawić poważną propozycję porozumienia, jeśli chce uniknąć pustych półek.
KP Snacks zapewnia jednak, że przygotowano plany awaryjne mające zminimalizować ewentualne zakłócenia. Firma deklaruje także gotowość do dalszych rozmów ze związkami i podkreśla, że zależy jej na wypracowaniu rozwiązania satysfakcjonującego obie strony.
Negocjacje trwają, a ich wynik zdecyduje o tym, czy Brytyjczycy odczują braki swoich ulubionych przekąsek.



