Najwięcej zastrzeżeń dotyczy sieci Boots. Z badania wynika, że 119 z 700 przeanalizowanych ofert – czyli około 17 procent – mogło sugerować większe oszczędności, niż miało to miejsce w rzeczywistości. Mechanizm polegał na podwyższaniu ceny regularnej w trakcie promocji, aby rabat dla posiadaczy kart lojalnościowych wyglądał na bardziej atrakcyjny.
Jako przykład wskazano kosmetyk marki L'Oréal Paris, który w „promocyjnej” cenie dla członków programu kosztował 11,24 funta, podczas gdy wcześniej był dostępny dla wszystkich klientów za 8,99 funta, a po zakończeniu oferty jego cena spadła do 7,49 funta. W praktyce oznaczało to, że oferta lojalnościowa była droższa niż zwykła sprzedaż w innym okresie.
Nieprawidłowości wykryto także w drugiej co do wielkości sieci drogerii w Wielkiej Brytanii – Superdrug – choć na mniejszą skalę. Potencjalnie wprowadzające w błąd mogły być 162 z ponad 6 tysięcy przeanalizowanych promocji, co stanowi mniej niż 3 procent.
Boots zapewnia, że program lojalnościowy oferuje klientom m.in. stałe zniżki na produkty marki własnej oraz dostęp do specjalnych cen, a firma pracuje nad tym, by wszystkie promocje były zgodne z wytycznymi regulatorów. Superdrug podkreśla natomiast, że jego członkowie korzystają z konkurencyjnych cen i systemu nagród, a transparentność pozostaje jednym z priorytetów sieci.
W związku z wynikami dochodzenia Which? zaapelował do Competition and Markets Authority (CMA) o przyjrzenie się praktykom cenowym stosowanym przez detalistów. Organizacja zwraca uwagę, że konsumenci powinni uważnie sprawdzać ceny i nie zakładać automatycznie, że oferta lojalnościowa oznacza najlepszą okazję.



