Z danych wynika, że większość władz lokalnych w Anglii zdecydowała się wykorzystać ten limit w pełni. W niektórych regionach, gdzie sytuacja finansowa jest szczególnie trudna, podwyżki są jeszcze wyższe i sięgają nawet około 9%.
W Londynie również niemal wszystkie boroughs podnoszą stawki, co oznacza realny wzrost rachunków liczony w setkach funtów rocznie – zależnie od dzielnicy i wartości nieruchomości.
Dla porównania, dla standardowej nieruchomości w tzw. Band D, która służy jako punkt odniesienia w całym kraju, roczny council tax w Londynie wynosi obecnie od około £1,500 do ponad £2,600 rocznie. Większość gospodarstw domowych mieści się w przedziale od około £2,000 do £2,400 rocznie.
Samorządy tłumaczą decyzje rosnącymi kosztami i coraz większą presją na finansowanie usług publicznych. Największym obciążeniem pozostaje opieka społeczna, zwłaszcza w kontekście starzejącego się społeczeństwa. Do tego dochodzą wyższe koszty energii, wynagrodzeń i ogólna inflacja.
W wielu miejscach sytuacja jest na tyle napięta, że lokalne władze mówią wprost: alternatywą dla podwyżek byłyby cięcia usług. Dlatego council tax staje się jednym z głównych źródeł finansowania podstawowych działań – od opieki społecznej po utrzymanie dróg i wywóz odpadów.
Dla mieszkańców oznacza to jedno. Council tax przestaje być stabilnym rachunkiem i coraz wyraźniej dokłada się do rosnących kosztów życia w Wielkiej Brytanii.



