Szkoły uczestniczące w programie wydały już około 7 milionów posiłków. Według danych rządowych rodziny oszczędzają dzięki temu do 450 funtów rocznie, a rodzice zyskują nawet 95 godzin czasu w skali roku. Dzieci jedzą zdrowe śniadania i zaczynają dzień szkolny wcześniej, co przekłada się na lepszą frekwencję, wyniki w nauce i zachowanie.
Nowe badania pokazują, że 45 proc. rodziców wybiera szkoły podstawowe oferujące darmowe śniadania. Program pomaga też przełamywać społeczne piętno związane z korzystaniem z pomocy – 60 proc. rodziców deklaruje, że chętniej korzysta ze wsparcia, jeśli jest ono dostępne dla wszystkich uczniów. Szczególnie dotyczy to samotnych rodziców, wśród których 38 proc. odczuwa poczucie winy przy sięganiu po bezpłatną pomoc.
Sekretarz edukacji Bridget Phillipson podkreśla, że kluby śniadaniowe stają się stałym elementem codzienności pracujących rodzin i realnie wspierają dzieci w dobrym starcie szkolnego dnia.
Od dziś rusza nabór kolejnych 1500 szkół, które dołączą do programu od września. Docelowo skorzysta z niego 680 tysięcy dzieci. Inicjatywa jest finansowana kwotą 80 mln funtów i skierowana głównie do najbardziej potrzebujących regionów kraju. Rząd wskazuje, że to część szerszego pakietu działań wspierających rodziny, obejmującego m.in. darmową opiekę nad dziećmi, rozszerzenie darmowych obiadów szkolnych oraz obniżenie kosztów szkolnych mundurków.
Dyrektorzy szkół i rodzice podkreślają, że bezpłatne śniadania poprawiają punktualność, samopoczucie dzieci i zmniejszają poranny stres w domach. Program ma być kontynuowany i rozwijany w kolejnych latach.



