W aktach znalazły się e-maile potwierdzające jego kontakty z finansistą już po tym, jak Epstein został skazany za przestępstwa seksualne, a także fotografie przedstawiające byłego członka rodziny królewskiej w dwuznacznych sytuacjach z niezidentyfikowaną kobietą. Brytyjskie media podkreślają jednak, że same zdjęcia nie stanowią dowodu przestępstwa, a Andrzej konsekwentnie zaprzecza wszelkim oskarżeniom.
Materiały zostały opublikowane przez amerykański Departament Sprawiedliwości i obejmują ponad trzy miliony stron dokumentów, tysiące nagrań oraz setki tysięcy zdjęć. To największa jak dotąd transza akt dotyczących miliardera, który w 2019 roku został znaleziony martwy w nowojorskim areszcie. Jego śmierć uznano za samobójstwo.
W dokumentach znajdują się m.in. materiały śledcze, zapisy dotyczące pobytu w więzieniu oraz obszerna korespondencja z wpływowymi osobami ze świata polityki, biznesu i finansów. Część informacji została ocenzurowana w celu ochrony ofiar. Amerykańscy śledczy zaznaczyli jednocześnie, że w ujawnionych materiałach nie znaleziono podstaw do postawienia nowych zarzutów.
Polityczne reperkusje odczuwalne są także w Londynie. W aktach pojawia się bowiem Peter Mandelson - wpływowy polityk Partii Pracy i członek Izby Lordów. Dokumenty sugerują jego bliską relację z Epsteinem oraz wskazują na przelewy finansowe, których autentyczność Mandelson podważa. W obliczu narastającej presji ogłosił rezygnację z członkostwa w Partii Pracy, choć nadal zachowuje miejsce w Izbie Lordów. Premier Keir Starmer wezwał go dodatkowo do zrzeczenia się mandatu.
Jednym z najczęściej przywoływanych nazwisk w aktach jest także urzędujący prezydent USA Donald Trump. Media informują, że pojawia się on w dokumentach tysiące razy, jednak w wielu przypadkach są to jedynie wzmianki w artykułach prasowych lub cudzej korespondencji. Opublikowane doniesienia o rzekomych przestępstwach seksualnych nie zostały poparte dowodami, a Trump stanowczo zaprzecza jakimkolwiek związkom z nielegalną działalnością Epsteina i nigdy nie został formalnie oskarżony przez uznane ofiary.
Akta pokazują również skalę kontaktów finansisty z globalnymi elitami biznesu, w tym z przedstawicielami branży technologicznej. W części korespondencji pojawiają się sensacyjne twierdzenia dotyczące życia prywatnego znanych miliarderów, jednak ich reprezentanci zdecydowanie je odrzucają, określając jako nieprawdziwe.
W dokumentach nie zabrakło także polskich wątków. W korespondencji Epsteina pojawia się m.in. były tenisista Wojciech Fibak - według akt planowano spotkanie w Paryżu, które ostatecznie nie doszło do skutku. Fibak zapewnia, że nie utrzymywał relacji z finansistą. Materiały wspominają również o kontaktach miliardera z polską modelką oraz organizowanych dla niej podróżach.
Eksperci zwracają uwagę, że sama obecność w dokumentach nie oznacza winy. Publikacja akt ponownie pokazuje jednak, jak szerokie były wpływy Epsteina i jak blisko funkcjonował w otoczeniu światowych elit mimo wcześniejszych wyroków. Choć nowe oskarżenia wydają się mało prawdopodobne, ujawnione materiały już wywołały polityczne napięcia, które mogą jeszcze długo odbijać się echem także w brytyjskiej polityce.



