Dla wielu gospodarstw domowych, także wśród Polaków mieszkających na Wyspach, są to pieniądze, które regularnie uzupełniają domowy budżet i pomagają pokrywać podstawowe koszty życia.
Jak poinformował HMRC, wszystkie stawki zostaną zwiększone o 3,8 proc., zgodnie z poziomem inflacji CPI za rok do września 2025. W praktyce oznacza to, że Child Benefit na pierwsze, najstarsze dziecko wzrośnie z 26,05 do 27,05 funta tygodniowo. Na każde kolejne dziecko rodziny będą otrzymywać 17,90 funta tygodniowo zamiast dotychczasowych 17,25 funta. Podwyżka obejmie także Guardian’s Allowance, czyli świadczenie dla opiekunów dzieci znajdujących się w szczególnych sytuacjach życiowych. Jego stawka wzrośnie z 22,10 do 22,95 funta tygodniowo.
Przy okazji zapowiedzi zmian HMRC przypomniało rodzinom o programie Tax-Free Childcare. To rozwiązanie pozwala obniżyć koszty opieki nad dziećmi, zwłaszcza w okresach zwiększonych wydatków, takich jak ferie czy wakacje. Zasada jest prosta: do każdych 8 funtów wpłaconych przez rodzica państwo dopłaca 2 funty. W skali roku daje to możliwość zaoszczędzenia nawet 2 000 funtów na dziecko do 11. roku życia, a w przypadku dzieci z niepełnosprawnościami – do 4 000 funtów. Konto zakłada się online, a środki można wykorzystać od razu lub zostawić na później.
Dodatkowe wsparcie dostępne jest dla rodzin mieszkających w Szkocja. Oprócz ogólno brytyjskiego Child Benefit funkcjonuje tam Scottish Child Payment, które wynosi 27,15 funta tygodniowo na każde dziecko do 16. roku życia. Po połączeniu obu świadczeń miesięczna pomoc finansowa może przekroczyć 200 funtów. System szkocki przewiduje również jednorazowe formy wsparcia, takie jak Best Start Grant oraz Best Start Foods, skierowane do rodziców na kluczowych etapach wczesnego dzieciństwa.
Z punktu widzenia rodzin żyjących w UK podwyżki Child Benefit i innych świadczeń są sygnałem, że państwo reaguje na presję rosnących kosztów utrzymania. Pozostaje jednak pytanie, czy te zmiany realnie poprawią sytuację finansową rodzin, czy raczej będą jedynie niewielkim dodatkiem w obliczu wciąż drożejącego życia.



